13.09.2021

Legenda: L ' Air du Temps

Dom mody Nina Ricci produkuje perfumy z 1946 roku, ale, moim zdaniem, za całą swoją historię złapali tylko dwie gwiazdy - L ' Air du temps i Nina. Za "Niną" szczególnej historii nie kosztuje, a "Powietrze czasu" - to epoka.

Projektant mody Maria Adelajda Neuilly, który otrzymał nazwisko Ricci od byłego męża i pridumavshaya sobie dzwoni imię Nina otworzyła swój dom mody w 1932 roku. To nie był najlepszy czas - Europę ogarnął kryzys finansowy, i naciągaczy progorali jeden za drugim. Najniższej Ninie było już 50 lat, a ona nie planowała zajmować się biznesem, to syn namówił ją na przygodę. Projektant Robert Ricci był pewny sukcesu matki, i nie przemyśleć! Chodzi początek rozkręcać, i przez rok w domu Nina Ricci działało 450 szwajcarii, a atelier trwała trzy budynki...

Nina Ricci w 1930 roku (gettyimages.ie)

Uruchomić branży perfumerii linię jako dodatek do eleganckim, kobiecym strojom - to też wymyślił Robert. Do tego momentu był dyrektorem domu "Nina Ricci", ale jego samego zawsze bardziej ciągnęło do zapachów, niż do tkanek i nadają mashinkam.
Pierwsze perfumy -
Coeur Joie - wyszły w 1946 roku, a ich popularność bardzo inspirował Roberta. Zaczął rozwijać kierunek i przez dwa lata zaprezentował kultowy zapach.

Robert Ricci (worldpodium.ru)

L ' Air du temps – duch czasu, czasu powietrza... Te perfumy miały być symbolem epoki powojennej, a ich zapach łączyć w sobie i radość i gorycz straty, i miłość, i nadzieję, i jednocześnie podawać znak, że wraca moda na legkomyslennuyu i kokieteryjny kobiecość. Przy tym muszą się spodobać młodym dziewczynom i nie powinny być nieszpory-uroczyste. Mniej więcej tak Robert Ricci stawiał zadanie parfyumeru Fransisu Fabronu.
"Powietrze czasu" stał się prawdziwym gerbariem - tam były wykorzystywane róża, jaśmin, goździk, fiołek, gardenia, orchidea, irys, a również wetiwer, piżmo, cedr, mech dębowy i jeszcze długi roślinny lista...

Fabron wykorzystał innowacyjne metody – w ten kwiatowy eliksir dodał syntetyczną, która dodawała smaku słodko-balyzamicheskoe brzmienie. Pomimo imponująca ilość składników - był lekki kwiatowo-korzenny zapach. Był kwaśny i jednocześnie miękki, ciepły i cymbał, powietrza i bogaty... słowem taki, jakiego jeszcze nie było w perfumerii.

Pierwszy flakon L ' Air du temps.

Perfumy "Powietrze czasu" do tej pory pamiętają i rozpoznają nawet ci, którzy ich nigdy nie używałem. To zasługa legendarnego butelki, która stała się osobnym dziełem sztuki. Symbolem nowych duchów był raz wybrany gołąb, ale najpierw był tylko na pudełku, a same duchy wychodziły w fiolce pracy hiszpańskiego rzeźbiarza Juana Rebuyya. Też pięknym, ale nie tak vrezayuschimsya w pamięć.

Całujące się gołębie na pokrywie wymyślił Mark Lalik - przyjaciel rodziny Ricci i syn słynnego "kryształowej" jubilera. W początku lat 50-tych nowy flakon zrobił furorę!
I bez tego w sprzedaży wzrosły niespotykane wyżyny... W popularność jego wyprzedziły tylko wszechmocna
Chanel nr 5 i Shalimar.
Ogólnie butelka przeżył wiele - był gładki, karbowany, okrągły, z głębią, z gołębiem na szkle, dwoma gołębiami na szkle, jednym gołębiem na pokrywie, limitkoy ze skrzydłami, a nawet czarnego kolory...

Butelki do 1971 roku.

Pamiętam dobrze próbkę końca lat 80-tych – z dwoma dużymi gołębiami na butelce. I delikatny zapach z lekką gorchinkoy, jak jesień i wiosna jednocześnie. W dzieciństwie bardzo mi się podobał, ale kiedy wzrosła, to L ' Air du temps zaczął wydawać się już trochę nie z tego czasu i nie takie delikatne...

Butelka zmieniał się, ale zapach nie dotykał po prostu jakiś rekordową liczbę lat. Oczywiście, z biegiem lat stracił część składników, ale podstawą pozostaje bez zmian. To, nawiasem mówiąc, do tej rozpoznawalny pory. Pierwszy flanker - L 'Air du Temps Colombes Couleur – ukazał się w 2006 roku, a ostatni - L' Air du Ciel – w tym roku. Teraz "Powietrza czasu" około 20 flankerov i limitok, a część z nich została wykonana na podstawie wzoru Franciszka Fabrona.

W 2010 roku L ' Air du temps znalazł nowy flakon - go wymyślił francuski designer Philippe Starck. Przy należytej fantazji można w nim zobaczyć wszystkie tych samych gołębi...

Pod koniec lat 90-tych prawnuk Niny sprzedał marki Nina Ricci hiszpańskiego holdingu Puig. Romano Ricci zajmuje się perfum, ale okazał się zbyt daleko od klasyki. To zawodnik, buntownik i facet z burzliwym przeszłością. Taki, jaki powinien być założyciel marki Juliette Has a Gun...

Legenda: J ' ai Ose
Legendy: "Pani Valevska" i "Być może..."
Legendy: Magie Noire